niedziela, 7 lipca 2013

Prze(żegnam) się dziś.

Z przykrością zawiadamiam, że blog zostaje tymczasowo zawieszony.
Wyjeżdżam, i całkiem prawdopodobne jest to, że nie znajdę czasu na nowe wpisy.

Jeśli jednak będę miała wi-firifi i parę chwil oddechu, na pewno się o tym dowiecie.

Chciałam też podkreślić, że mój blog NIE JEST miejscem, gdzie można bezkarnie wylać kubeł pomyj na drugiego człowieka. Cenię sobie konstruktywną krytykę dotyczącą merytorycznej treści wpisów, jednak nie mam zamiaru pobłażać osobom, które próbują mnie oczernić, stłamsić, bądź po prostu dać upust swojemu chamstwu. Stąd pojawiła się na blogu moderacja komentarzy. Osobę, czy też osoby, które namiętnie próbują mnie sprowokować do dyskusji na temat mojego życia prywatnego, uprzedzam, że jest to bezcelowe. Osobiste niesnanski możemy wyjaśnić przy kawie, anonimowe głosy piewców mądrości i moralizatorów wrzucam tam, gdzie ich miejsce - do szamba. 

Ponadto, wszystkim hejterom proponuję po prostu nie wchodzić na mojego bloga. Przecież nie kupujecie gazet, których nie lubicie, nie oglądacie programów telewizyjnych, które was nie interesują, nie umawiacie się na spotkania z ludźmi, których darzycie antypatią, nie czytacie książek, które was nudzą - po co więc odwiedzać tę stronę, skoro uważa się ją za mierną, denną, beznadziejną, fatalną etc.


Nie bądźcie lunatykami...
Pozdrawiam ciepło, ahoj przygodo!

1 komentarz: